Okres jesienno-zimowy niejednokrotnie kojarzy się ze zwiekszona ilością infekcji, a te z kolei z wizytami u lekarza i antybiotykami. 
Jak leczyć się mądrze? Jakich błędów wystrzegać się w czasie antybiotykoterapii, tak aby nie ciągnęła się ona tygodniami? Co zrobić, aby po zakończonym cyklu leczenia wrócić do pełni sił? 
Na te pytania odpowiadamy w krótkim kursie racjonalnej antybiotykoterapii.

 

Po pierwsze: zegarek w dłoń!

 

Niezwykle istotne jest przestrzeganie ściśle określonych godzin przymowania tej grupy leków. Wpływa to na utrzymanie stałego stężenia antybiotyku we krwi, tak aby mogł on przeciwdziałać drobnoustrojom powodującym infekcję. Jeśli według zaleceń lekarskich powinnismy przyjmować przepisany preparat dwa razy dziennie ozanacza to, że odstęp czasowy pomiędzy dawkami powinien wynosić 12 godzin, a 3 razy dziennie – 8 godzin. Istnieje tez grupa antybiotyków przyjmowanych przeważnie jeden raz dziennie (np. azytromycyna). Należy pamiętać, że nie zwalnia to nas z przestrzegania stałej pory dnia. Jeśli jednak zdarzy sie tak, że zapomnielismy o jednej z dawek antybiotyku, powinno się przyjąć ją tak szybko jak jest to możliwe. 
Jeśli chodzi o sam czas trwania terapii to nie powinien byc on krótszy niż trzy dni, ponieważ taki czas potrzebny jest do powstania tzw. efektu poantybiotykowego. Pamietajmy o tym, że jeśli nawet po kilku dawkach objawy infekcji ustąpią, powinniśmy przyjmować lek przez okres zawarty w zalecieniach lekarskich.

 

Po drugie: chroń "dobre bakterie"

 

W jelitach znajdują się kultury bakterii współtworzące tzw. barierę jelitową, chroniącą przed wszelkimi zakażeniami lub przed innymi "nieproszonymi" drobnoustrojami mogącymi zasiedlić jelito. Tabletka antybiotyku wędrując przez cały przewód pokarmowy oddziaływuje również na te "dobre bakterie". Istnieje wtedy ryzyko, że zaobserwujemy obajwy takie jak bóle brzucha, biegunki, nudności, wymioty, zaburzenia trwienia. Można temu zapobiec poprzez dostarczanie korzystnej flory bakteryjnej z zewnątrz, czyli przyjmując probiotyk. Na rynku farmaceutycznym istnieje wiele preparatów pod różnymi nazwami handlowymi oraz postaciami (kapsułki, szaszetki, krople, liofilizaty doustne), które potocznie nazywane są "osłoną" (nie należy ich mylić z lekami zmniejszającymi produkcję kwasu solnego w żołądku). Najczęsciej są to preparaty złożone, o działaniu synergistycznym, czyli synbiotyki - połączenie probiotyku z prebiotykiem. Składnikiem probiotycznym są bakterie kwasu mlekowego (Lactobacillus) lub drożdże probiotyczne (Saccharomyces). Prebiotyk to składnik, którego zadaniem jest stymulacja rozwoju prawidłowej flory bakteryjnej jelit. Do najczęsciej stosowanych prebiotyków zaliczamy inulinę, fruktooligosacharydy, laktulozę.
Zdarza się, że pacjenci często rezygnują z przyjmowania synbiotyków i zastepują je produktami mlecznymi. Zjawisko to nie jest porządane, ponieważ wapń zawarty w nabiale ma zdolność do tworzenia z niektórymi grupami antybiotyków tzw. związków kompleksowych. Powoduje to zmniejszenie aktywności, a więc skutecznosci antybiotyku. 
Nasuwa się wniosek, że probiotyki stanowią jedyną naturalną ochronę przed zaburzeniami równowagi mikroflory bakteryjnej. Nie wykazuja one działań nieporządanych, a różnorodność postaci pod którymi są dostepne sprawia, że dawkowanie jest proste. Jedyne o czym powinno się pamiętać w trakcie ich przyjmowania to zastosowanie minimum półgodzinnego odstępu od przyjmowanej dawki antybiotyku.

 

Po trzecie: antybiotyk to nie panaceum

 

Antybiotyki to substancje naturalne, półsyntetyczne lub syntetyczne. Bez względu na sposób otrzymywania ich zadaniem jest przeciwdziałanie infekcjom pochodzenia bakteryjnego, grzybiczego lub pierwotniakowego. Wynika z tego fakt, że antybiotyk nigdy nie działa przeciwwirusowo. Nie powinno się stosować tej grupy leków w nieuzasadnionych przypadkach. Konsekwencją błędnie wproadzonej antybiotykoterapii jest rozprzestrzenianie się opornych drobnoustrojów, czyli takich które przeciwstawiają się działaniu antybiotyku. Prowadzi to do konieczności wprowadzania nowych substancji lub zwiększania dawek dotychczas stosowanych.

 

Po czwarte: pozwól organizmowi wrócić do równowagi.

 

Po zażegnanej infekcji należy pamiętać o stosowaniu synbiotyku przez minimum 4 tygodnie od zakończenia kuracji antybiotykiem. Taki czas potrzebny jest na odbudowanie bariery jelitowej. Pomyślmy też o wzbogaceniu diety w niezbędne witaminy i minerały. Na regenerację naszego organizmu korzystnie wpłynie swieże powietrze oraz odpowiednia ilość snu, a także ograniczenie używek.

Mgr Marta Jędrzejczak